Zginiesz marnie, tak samo jak marnie żyłeś

Michelangelo Merisi da Caravaggio, włoski reformator malarstwa europejskiego przełomu XVI i XVII wieku, zapomniany w wiekach XVIII i XIX, odkryty na nowo dopiero w XX stuleciu, obecnie uznawany za pierwszego wielkiego artystę barokowego. Jak dowodzą liczne policyjne i sądowe akta wiódł on burzliwe i awanturnicze życie. W 1606 roku prawdopodobnie nieumyślnie zabił Ranuccia Tomassoniego, w konsekwencji czego zmuszony był zbiec poza rzymską jurysdykcję do Neapolu. W 1608 roku, w wyniku podejrzeń o pobicie jednego z kawalerów maltańskich, zbiegł na Sycylię. Po powrocie do Neapolu przeżył zamach na swoje życie z rąk nieustalonego sprawcy. Skomplikowany życiorys Caravaggia nie przeszkadzał mu we współpracy z Kościołem katolickim, którego był otoczony silną opieką jak mało który włoski malarz. Ułaskawiony w 1610 roku wyruszył do Rzymu, jednak nigdy do niego dotarł, umierając w drodze w wieku 39 lat. Okoliczności jego śmierci nie są jasne.”Zginiesz marnie, tak samo jak marnie żyłeś” – przepowiadał mu kreujący jego czarną legendę malarz Giovanni Baglione, rywal z którym artysta się procesował, a zarazem go naśladował. Sława artysty nie przetrwała jego śmierci dopiero w latach dwudziestych XX wieku krytyk Roberto Longhi zwrócił uwagę publiczności na Caravaggia na stałe wpisując go do kanonu europejskiej tradycji malarstwa.

Reklamy