A Ty i tak znasz go z tego, że…

W dobie powszechnie rozpowszechnianych przez media społecznościowe fake newsów, warto wielokrotnie weryfikować prawdziwość pozyskiwanych informacji. Żeby internet w dalszym ciągu pełnił funkcję edukacyjno-informacyjną bez wątpienia przydałoby się solidne oczyszczenie go ze szkodliwego trendu rozpowszechniania w nim fałszywych informacji. Należy jednak rozróżniać nieprawdziwe i wprowadzające w błąd odbiorców fałszywe wiadomości, od satyry lub parodii, które nie mają takiego celu i przeznaczone są do celów humorystycznych. W swojej grafice ironicznie połączyłem życiorys amerykańskiego artysty, jednego z głównych przedstawicieli pop-artu Andy’ego Warhola, brytyjskiego artysty street art Banksy’ego, włoskiego rzeźbiarza, malarza, poety i architekta epoki odrodzenia Michała Anioła oraz holenderskiego malarza postimpresjonisty Vincenta van Gogha. Sam rysunek przedstawia zaś oczywiście hiszpańskiego malarza, rzeźbiarza, grafika, ceramika oraz poetę Pabla Picassa.

Mistrzowie autopromocji

Z pewnością na każdej wyższej uczelni artystycznej znajdą się Profesorzy bezkrytycznie zakochani w swojej twórczości artystycznej, przeświadczeni o swojej wyjątkowości, przez lata poklepywani po plecach przez swoich współpracowników. Nad wyraz chętnie dzielą się oni ze swoimi aktualnymi studentami opowieściami o swoich twórczych dokonaniach, dbając by ich legenda została dobrze utrwalona i zapamiętana przez przyszłe absolwentki/absolwentów.
Rysunek inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Personalia i wygląd postaci został celowo zmieniony 🙂

Barok

W styczniu 2019 roku na blogu „Co z tą Sztuką?” powstał rysunek pt. „Na wrocławskiej ASP…”.
Inspiracją do stworzenia tej grafiki były falowo pojawiające się na przestrzeni ostatnich lat napisy na łódzkich murach autorstwa Janusza III Wazy w humorystyczny sposób imitujące walkę kibiców dwóch zwaśnionych drużyn piłkarskich. W swoim rysunku wymyśliłem wówczas hasła, które odnosiły się ironicznie do polskich wyższych uczelni artystycznych. Jedno z haseł głosiło: „Po poznańskiej ASP myślą, że Rokoko i Barok to odmiany rocka alternatywnego”. Po czasie postanowiłem zwizualizować tą wymyśloną, humorystyczną wizję Baroku jako odmiany rocka alternatywnego, oczywiście z zachowaniem oryginalnych stylizacji z tego okresu.

Wenus z Dönerdorfu

Kierunek „Rzeźba” na wyższych uczelniach artystycznych co roku kończy znacznie mniej absolwentów niż na innych wykładanych kierunkach. Mimo, wydawałoby się, mniejszej konkurencji niestety wcale nie łatwiej znaleźć im pracę zgodną z ich kwalifikacjami zawodowymi, talentem artystycznym i ambicjami. Kierunek ten na przestrzeni lat znacznie ewoluował, stając się nieco mniej archaiczny. Aktualnie wydaje się otwierać przed swoimi absolwentami znacznie więcej ścieżek rozwoju kariery zawodowej niż w przeszłości. Poza realizacją zamówień rzeźbiarskich dla miasta i osób prywatnych absolwenci ”Rzeźby” często znajdują pracę między innymi przy biżuterii, ceramice, w charakterze odlewników, kowali artystycznych jak i przy rzeźbieniu/modelowaniu 3 d przy produkcji gier, animacji i filmów. Praca na macierzystej uczelni w charakterze wykładowcy jest dla nich najczęściej zupełnie nieosiągalna ze względu na ograniczoną liczbę wakatów, jak i małą rotację wśród pracowników. Student/absolwent obejmujący stanowisko asystenta w pracowni rzeźby trzyma się tej pracy tak kurczowo aż po kilkunastu latach nie przejmie po przechodzącym na emeryturę profesorze pracowni i dopiero otrzymując awans zawodowy zwalnia swoje dotychczasowe stanowisko. Warto podkreślić, że profesorzy wcale tak chętnie na tą emeryturę nie przechodzą i najczęściej odbywa się to w wyniku ich zgonu. Szanse na pracę na wyższej uczelni artystycznej wydają się więc bardzo mało prawdopodobne. Jak widać na załączonym rysunku życie wszystko weryfikuje i niestety często zmusza absolwentów kierunków artystycznych do podjęcia mniej ambitnych zajęć.
Rysunek inspirowany rzeźbą z epoki górnego paleolitu „Wenus z Willendorfu” stanowiącą obecnie część zbiorów Naturhistorisches Museum w Wiedniu.

Vincent van Gogh #Hot16Challenge2

„Hot16Challenge” to ogólnopolska akcja muzyczna zainicjowana przez rapera Karola „Solara” Poziemskiego w 2014 r., która została reaktywowana w kwietniu bieżącego roku w celu wsparcia służb walczących z koronawirusem. Idea wyzwania polega na nagraniu w ciągu 72 godzin od otrzymania nominacji 16 wersowej zwrotki pod dowolny beat. Akcja bije rekordy popularności. Włączyli się w nią zarówno aktorzy, muzycy reprezentujący różne nurty muzyczne, politycy, youtuberzy jak również celebryci prezentując w sieci z różnym rezultatem swoje artystyczne poczynania. Na koncie zbiórki aktualnie zebrano już ponad 3 miliony złotych, a suma cały czas rośnie. Zainteresowanych wsparciem inicjatywy serdecznie zapraszam pod adres:

www.siepomaga.pl/hot16challenge

Czego NIE mówią: Kuratorzy Galerii Sztuki

Skazani na łaskę kuratorów twórcy przez lata odbijający się od drzwi kolejnych instytucji kultury, słysząc po raz kolejny tekst o zaplanowanym na parę lat do przodu programie z czasem tracą poczucie własnej wartości i sens tworzenia czegokolwiek.
Nie posiadając odpowiednich znajomości, nie będąc pracownikiem wyższej uczelni artystycznej (grupy wyjątkowo uprzywilejowanej w kwestii organizacji wystaw), zawiedziony powszechną sytuacją, z biegiem lat również przestałem zabiegać o prezentację swojej twórczości w galeriach sztuki, placówkach kulturalnych. Skupiłem się na publikacji swoich artystycznych dokonać w sieci za pośrednictwem mediów społecznościowych i myślę, że dzięki tej decyzji zaoszczędziłem sobie wielu kolejnych rozczarowań. Uważam, że w ogólnym rozrachunku internet daje mi o wiele większe możliwości dotarcia ze swoim przekazem do odbiorców niż ograniczona metrażem i lokalizacją galeria sztuki, która skupia określoną lokalną społeczność. Galerie sztuki poza udostępnieniem przestrzeni wystawienniczej, za którą również w licznych przypadkach trzeba zapłacić, rzadko dają coś więcej od siebie. Koszty oprawy prac, organizacji wernisażu (zakup wina oraz napojów bezalkoholowych, przekąsek itp.) leżą w większości przypadków po stronie samego artysty. Galerie nie dają gwarancji, że Twoją twórczość zobaczy szersze grono osób, poza pracownikami galerii, a tym bardziej, że jako twórcy uda Ci się nawiązać intratne kontakty biznesowe i sprzedać jakąkolwiek z prac, która pokryłaby chociaż w jakimś stopniu wygenerowane koszty organizacji takiej wystawy. O dodatkowym honorarium za samą prezentację swojej twórczości w galerii nawet nie ma co marzyć. Czy w rzeczywistości nie powinno to wszystko wyglądać zupełnie inaczej, przynajmniej trochę bardziej podobnie do załączonego rysunku? Osobom spoza kręgów artystycznych często wydaje się, że to wszystko tak właśnie sprawnie funkcjonuje, realia są jednak niestety zupełnie inne.

War’s over

Celowe nawiązanie do gry strategicznej „Kółko i Krzyżyk” w głębszym przekazie odnosi się do znaku pacyfy – symbolu pokoju, a także starożytnego symbolu Ariów – swastyki, zaczerpniętej przez niemieckich nazistów. W dniu dzisiejszym 8 maja obchodzimy 75. rocznicę kapitulacji III Rzeszy kończącej II Wojnę Światową w Europie w 1945 roku.

Mężczyzna w meloniku

René Magritte, belgijski malarz surrealista, w późnym okresie swojej twórczości realizował wiele obrazów, których głównym motywem był tajemniczy mężczyzna w meloniku. Ukrywanie twarzy malowanego modela było w jego twórczości nagminne. Istnieje przypuszczenie, że za tą anonimową postacią skrywał się sam malarz.
W mojej interpretacji obrazu Magritte’a mężczyzną w meloniku przewrotnie okazuje się ikona kultury popularnej, jeden z najwybitniejszych i najlepiej rozpoznawalnych aktorów i reżyserów w historii świata kina Brytyjczyk Charlie Chaplin. W dniu dzisiejszym 16. kwietnia obchodziłby on 131 urodziny.

Tęczowy Matador

Tęczowa flaga jako symbol dumy i ruchu na rzecz równouprawnienia osób LGBT została zaprojektowana w 1978 roku przez amerykańskiego artystę Gilberta Bakera. Na osoby o konserwatywnych, prawicowych poglądach symbol ten działa niekiedy jak czerwona płachta na byka podczas Korridy. Wystarczy przypomnieć jak dramatyczny przebieg miała chociażby I Parada Równości w Białymstoku w niedalekiej przeszłości 20. lipca 2019 roku. Imprezie towarzyszyła wówczas fala nienawiści, agresji i przemocy ze strony kontrmanifestantów, która zakłóciła pokojowy charakter imprezy. Wydarzenia te dowiodły, że nasze społeczeństwo cały czas musi się uczyć tolerancji.

Ze względu na epidemię koronawirusa pod znakiem zapytania stanął tegoroczny sezon marszowy środowisk LGBT. Na chwilę obecną zwolenniczki i zwolennicy równości przenieśli się do sieci za sprawą zainicjowanej przez „Kampanię Przeciw Homofobii” akcji #Maszerujemy Challenge, w ramach której w mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia uczestników inicjatywy z zeszłorocznych marszów równości opatrzone hasztagiem #Maszerujemy, z adnotacją dlaczego maszerują oraz nominacją dla dwóch kolejnych osób. Akcja zdaje się przybierać na sile i być kontynuowana do momentu swobodnego przemarszu ulicami miast po pomyślnym zakończeniu epidemii. Czy organizowanie parad równości i tego typu akcji w sieci waszym zdaniem sprzyja wzrostowi tolerancji w naszym społeczeństwie?

Malarstwo współczesne

Malarstwo jako jedna z gałęzi sztuk plastycznych zmieniało się na przestrzeni wieków. Poszukiwanie odmiennych form wyrazu przyczyniło się do kształtowania nowych oryginalnych kierunków i niezwykłej różnorodności dzieł malarskich. Na przestrzeni wieków sztuka stawała się coraz bardziej śmiała i odważna. W obecnych czasach artyści liczyć mogą na ogromną swobodę, której w przeszłości zdecydowanie im brakowało. Aktualnie, nie widzą w sobie jedynie kogoś, kto pragnie żyć w biedzie po kres swych dni. Dzisiaj artysta, w tym malarz, nie jest jedynie rzemieślnikiem, jak to bywało kiedyś, ale jest odbierany jako interpretator świata, który nie musi się bać, że może urazić kogoś swoją wizją artystyczną. W końcu wszystko obecnie można wytłumaczyć prostym stwierdzeniem ”To jest sztuka, a sztuka nie zna granic”. Celem dzisiejszej sztuki jest zaskakiwanie odbiorcy, wzbudzanie emocji, nawet tych negatywnych oraz skłanianie do myślenia, chociaż na przykładzie wielu prac czasami trudno to jednoznacznie stwierdzić.
Przeciętny odbiorca sztuki aktualnie zestawiając obraz Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem” (format 426 x 987 cm), który artysta malował przez 7 lat, z obrazem twórców z nurtu ekspresjonizmu abstrakcyjnego – color field painting lub action painting, z pewnością zastanawia się czy sztuka na pewno poszła we właściwym kierunku, i czy po drodze przypadkiem znacząco nie pobłądziła. Widząc ceny jakie na aukcjach osiągają współczesne obrazy zalewa go krew i nie chce wierzyć, że „takie coś” może mieć taką rynkową wartość i jest przedmiotem walki kolekcjonerów sztuki. „Przecież sam bym coś takiego namalował” powie zapewne niejeden. Rzeczywiście, obecnie granica między tym co jest sztuką, a co nie, wyraźnie się zatarła. Pozostaje jednak wierzyć, że sztuka wbrew powszechnej opinii jeszcze nie jeden raz nas czymś pozytywnie zaskoczy. W co szczerze wierzę.