To be continued…

Sztuka ulicy w dalszym ciągu wywołuje mieszane uczucia społeczne i budzi sporo kontrowersji. Dawniej utożsamiana z każdym napisem umieszczonym nielegalnie na ścianach cudzych nieruchomości, dziś często wpisuje się w krajobraz współczesnego miasta stając się elementem miejskiej kultury. Problem w postrzeganiu graffiti wynika z faktu, że w dalszym ciągu powstają projekty o dyskusyjnych walorach artystycznych, które najzwyczajniej w świecie kłują w oczy, z drugiej strony zaś wiele realizacji przyciąga uwagę przechodniów i pasuje wizualnie do miejsca swojego powstania. Na samych twórcach spoczywa ciężar by sztuka ulicy postrzegana była jako wartościowy głos, ekspresja artystyczna, a nie jako niepokojąca plaga, która spadła na nasze miasta. Patrząc na uliczne graffiti nie powinno być wątpliwości, że jest sztuką, a nie przypadkiem kolejnym aktem wandalizmu.

Reklamy

TWOJA NIEWIARA WSPIERA SZATANA

Jakim językiem powinien komunikować się Kościół ze światem wewnątrz i spoza swej wspólnoty, aby dotrzeć ze swoim przesłaniem do współczesnego społeczeństwa?

W erze mediów cyfrowych doceniana jest zwłaszcza prostota i precyzyjność przekazu, czego symbolem mogą być zaledwie 140 znakowe tweety. Zdaniem kardynała Gianfranco Ravasi’ego, przewodniczącego Papieskiej Rady Kultury, Chrystus posługiwał się podobną formą komunikacji, gdyż używał tzw. logiów, krótkich wypowiedzi, które nierzadko bywały w swej formie krótsze niż współczesne tweety. Jako przykład cytuje „Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” to w grece, ze spacjami, tylko 53 znaki, oraz pierwsze kazanie Jezusa „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, według dłuższej wersji z Ewangelii św. Marka (1,18) zawiera tylko 114 znaków razem ze spacjami.

Pomnik Nieznanego Grafficiarza

Graffiti to dla jednych akt wandalizmu w wykonaniu osób społecznie niedostosowanych, dla innych forma Sztuki ulicy. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy graffiti jest pasją tworzenia, czy też pasją niszczenia. Na co dzień zapewne częściej spotykamy się z tą niechlubną formą graffiti w postaci obscenicznych rysunków, wulgarnych napisów, nieestetycznych malowideł na elewacjach budynków, obiektach użyteczności publicznej, czy też zabytkach. Dokonując własnego osądu graffiti warto pamiętać, że nie wszyscy wykonujący na ścianach napisy czy malunki są artystami, a każdy motyw wykonany sprayem na murze jest sztuką. Twórcy graffiti mają często różne motywacje działania dlatego nie można przyklejać im tej samej łatki. Patrząc na aktualny rynek sztuki, hermetyzm galerii sztuki, nic dziwnego, że artyści wolą wykazać się na murach miasta niż w nieskończoność czekać na swoje 5 minut.