Statua sprawiedliwości

Stany Zjednoczone bez wątpienia odgrywają kluczową rolę w światowej polityce. Od dekad kreują się na globalnego strażnika pokoju, deklarując obronę demokracji i praw człowieka. Jedni widzą w nich obrońców demokracji, inni zaś gracza stawiającego interes USA ponad globalnym pokojem. Czy w dobie współczesnych działań zbrojnych, takich jak konflikt izraelsko-palestyński, czy też inwazja Rosji na Ukrainę ich działania na rzecz pokoju można uznać za efektywne i w pełni sprawiedliwe?

Stany Zjednoczone od lat są kluczowym sojusznikiem Izraela. Wspierają go finansowo, militarne oraz polityczne. Choć USA deklarują poparcie dla rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego, ich działania – w tym blokowanie rezolucji ONZ krytycznych wobec Izraela – są odbierane jako brak równowagi. Czy można mówić o realnym dążeniu do pokoju, jeśli jedna ze stron konfliktu jest otwarcie faworyzowana?

W przypadku wojny na Ukrainie Stany Zjednoczone pełnią rolę lidera wsparcia militarnego i finansowego. Dostarczają broń, wspierają sankcje przeciwko Rosji i angażują się dyplomatycznie. Dla wielu to przejaw solidarności i obrona porządku międzynarodowego. Inni zauważają jednak, że motywacją może być również interes geopolityczny i osłabienie wpływów Rosji, a nie tylko altruistyczne cele.

Rysunek inspirowany Statuą Wolności – nieoficjalnym symbolem wolności Nowego Jorku i Stanów Zjednoczonych oraz rzeźbą Temidy greckiej tytanidy sprawiedliwości, naturalnych i boskich praw, zwyczajów, zgromadzeń oraz wyroczni sprzed budynku sądowego im. królowej Elżbiety II w Brisbane w Australii.

Happy End

Konflikt izraelsko-arabski, który po II wojnie światowej stał się ważnym czynnikiem w polityce bliskowschodniej ma charakter etniczny, religijny oraz terytorialny. Obejmuje okres ponad 70 lat politycznych napięć i jawnej niechęci pomiędzy Arabami a Żydami. W wyniku konfliktu w 2002 roku, z inicjatywy Izraela, celem ochrony izraelskich obywateli przed ewentualnymi atakami terrorystycznymi ze strony mieszkańców Zachodniego Brzegu Jordanu rozpoczęto budowę systemu fortyfikacji tzw. „muru bezpieczeństwa”. Przez lata powstają kolejne fragmenty bariery, która docelowo ma liczyć 790 km długości. Budowa muru przez Izrael wzbudziła liczne głosy sprzeciwu ze strony Palestyńczyków oraz światowej opinii publicznej. W 2004 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze określił konstrukcję jako sprzeczną z prawem międzynarodowym nazywając ją „murem apartheidu”.
Czy konflikt żydowsko-arabski ma w ogóle szansę na pokojowe rozwiązanie? Czy doczekamy się czasów, kiedy runie mur między zwaśnionymi narodami? Czy historia ta ma szansę na szczęśliwe zakończenie?

Pozdrowienia z Jerozolimy

Konflikt żydowsko–arabski, który po II wojnie światowej stał się ważnym czynnikiem w polityce bliskowschodniej ma charakter etniczny, religijny oraz terytorialny. Żydzi stanowią szczególny przykład wspólnoty narodowej. Przez stulecia żyli w rozproszeniu wśród innych nacji, pozostając wszędzie grupą wyraźnie wyodrębnioną pod względem religijnym. W drugiej połowie XIX wieku świecki żydowski ruch nacjonalistyczny doprowadził do wysunięcia postulatu odbudowy państwa żydowskiego w Palestynie. Sytuacja narodowościowa Palestyny zmieniła się znacząco od momentu rozpoczęcia na jej obszarze akcji osadniczej Żydów. W 1947 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych pod wpływem wstrząsu spowodowanego przez Holokaust zdecydowała o utworzeniu państwa Izrael. Świat arabski odrzucił jednak owe postanowienie. Natychmiastowo wybuchła wojna żydowsko–arabska, wygrana przez Izraelczyków. Dało to początek tak zwanemu problemowi palestyńskiemu, w którym naród uchodźców domaga się własnego państwa na gruzach Izraela. W 2014 roku po serii wydarzeń nastąpiła ponowna eskalacja konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Do załamania rozmów izraelsko-palestyńskich wspieranych przez Stany Zjednoczone przyczyniło się między innymi porwanie i zabójstwo trzech izraelskich nastolatków, porwanie i zabójstwo palestyńskiego nastolatka Muhammada Abu Chudajra, wybudowanie podziemnych tuneli biegnących do terytorium Izraela przez Hamas oraz nasilenie ataków rakietowych na Izrael w odpowiedzi na atak izraelskich wojsk na bojowników Hamasu w Zachodnim Brzegu.