Bezproblematyczna sztuka

Rysunek nawiązuje do konceptualnego dzieła sztuki, niewidzialnej rzeźby autorstwa włoskiego artysty Salvatore Garau pt. „Io sono” (Jestem). Artysta objaśniając koncepcję pracy powołuje się na zasadę nieoznaczoności niemieckiego fizyka Werner’a Heisenberg’a, porównując swą rzeźbę do próżni, w której nawet nic ma swoją wagę. Zdaniem artysty jego rzeźba posiada energię, która jest skondensowana i przekształcona w cząsteczki. Praca została sprzedana w 2021 roku na jednej z aukcji w Mediolanie za „skromne” 15 000 euro. Nabywca dzieła otrzymał certyfikat autentyczności wraz z instrukcją ekspozycji na pustej przestrzeni o powierzchni 1,5 x 1,5 m. Czy przekonuje Was koncepcja pracy Garau i zainwestowalibyście w taką sztukę :)?

Kto da więcej?

Mimo trudnej sytuacji związanej z pandemią Covid-19 rynek sztuki ma się naprawdę bardzo dobrze, na co wskazują chociażby polskie czerwcowe rekordy aukcyjne. 1 czerwca 2021 za kwotę 4 080 000 zł zostaje sprzedany jeden z ostatnich obrazów zmarłego w 2011 roku polskiego malarza i grafika Romana Opałki z programu „OPALKA 1965/1 – ∞”. Dzień później pada kolejny rekord, w którym za sumę 6 962 000 zł zostaje zakupiony przez prywatnego kolekcjonera obraz z 1872 r. autorstwa Jana Matejki pt. „Portret prof. dr. Karola Gilewskiego”. Tymczasem zagranicą na początku czerwca włoski artysta Salvatore Garau sprzedaje za nieco skromniejszą sumę 15 tys. euro (ok. 67 tys. zł) swoją niewidzialną rzeźbę pt. „Io sono”(z języka włoskiego „Jestem”) nie zgadzając się z powszechnymi zarzutami, że jego rzeźba nie istnieje, uważając, że jest próżnią, a próżnia to przecież przestrzeń pełna energii. Jedynym namacalnym dowodem zakupu pracy włoskiego artysty w ostateczności okazuje się certyfikat autentyczności. Z wielką ciekawością pozostaje wypatrywać kolejnych newsów z czerwcowych aukcji rynku sztuki 🙂