Na wrocławskiej ASP…

Inspiracją do stworzenia rysunku były falowo pojawiające się na przestrzeni ostatnich lat napisy na łódzkich murach zapoczątkowane w 2012 roku przez anonimowego młodego mężczyznę ukrywającego się ówcześnie pod pseudonimem Jan III Waza. Napisy z bardzo dużą dawką dowcipu zamiast rasistowskich tekstów i wulgaryzmów w humorystyczny sposób imitujące walkę kibiców dwóch zwaśnionych drużyn piłkarskich (RTS Widzew Łódź, ŁKS Łódzki Klub Sportowy) szybko podbiły serca internautów. Pomysł został podchwycony i kontynuowany przez późniejszych naśladowców z mniej lub bardziej śmiesznym rezultatem. Napisy przez lata pojawiały się i być może w dalszym ciągu okazyjnie pojawiają na zniszczonych łódzkich elewacjach zdecydowanie wymagających renowacji. Czy w tego typu performansie dopatrujecie się wartości artystycznych, czy odbieracie go wyłącznie jako akt wandalizmu?

Reklamy

Gdy studia skończyłem

Jak wygląda twórczość artystyczna absolwentów uczelni artystycznych? Czy dla wielu z nich wena twórcza nie skończyła się wraz z końcem studiów? Zadawane przez wykładowców tematy zmuszały studentów do twórczych eksperymentów i poszukiwań. Czy bez motywacji profesorów trudno jest im samym znaleźć i postawić przed sobą twórcze wyzwanie, temat do twórczej wypowiedzi? Czy abstynencja artystyczna nie działa przypadkiem na ich niekorzyść i ostatecznie nie przyczynia się do całkowitego zaniechania twórczej aktywności?